(...)dzieci częściej będą siebie obwiniać za swoje cierpienie, niż zmierzą się z faktem bycia ofiarą straumatyzowanych rodziców.
Strategie przetrwania wymazują nam ze świadomości rzeczywistość, która była dla nas nie do zniesienia, stan bezradności czy bezsilności. Dzięki temu poczucie strachu, bólu, wstydu czy nieumiejętności poradzenia sobie z traumatyzującym otoczeniem nie rujnuje naszego życia, nie tracimy umiejętności społecznych i nie tracimy kontaktu z otoczeniem i ludźmi, wśród których żyjemy.
Zwłaszcza jeśli to rodzice są sprawcami w stosunku do dziecka lub przyczyniają się do traumatyzacji, dziecko musi się rozszczepić i wziąć na samego siebie oodpowiedzialność za to co się z nim dzieje. Tylko w ten sposób może się w psychice dziecka wytworzyć obraz kochanych rodziców, którzy mają „trudne dziecko”.
No cóż, mam złą wiadomość dla tych, którzy utknęli w magicznym, dziecięcym marzeniu o tym, że wystarczy pójść na ustawienia, aby problem został rozwiązany.
Związek może się udać tylko wtedy, kiedy mężczyzna szanuje kobietę taką, jaka jest, a kobieta darze szacunkiem mężczyzną takiego, jaki jest.
Związek pary zaczyna się zwyczajnie. Mężczyzna potrzebuje kobiety, a kobieta mężczyzny.
Copyright © 2022, Kornelia Hubscher. All rights reserved.

